.XIV
Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Ottawie miał charakter
wielogodzinnego, wielopokoleniowego festynu, podczas którego dla każdego było
coś miłego. Byli goście specjalni - Ania, Kasia i Piotr ze Sztabu w Toronto,
który zorganizował u siebie Finał w sobotę, a w niedzielę wspierał Ottawę, gdzie
Finał miał miejsce po raz pierwszy, ale za to z jakim rozmachem !!! Festyn
odbył się w Domu Polskim Stowarzyszenia Polskich Kombatantów - to piękne,
że polscy weterani otworzyli drzwi Domu Polskiego dla ludzi o gorących sercach
otwartych na dobro polskich dzieci. A działo się w Ottawie, oj działo!
Festyn rozpoczął się od wysłania tradycyjnego "swiatełka do nieba"-
sygnału solidarności we wspieraniu chorych dzieciaków, wspolnej zabawy i pomocy,
miłości i przyjaźni. Potem była zabawa kostiumowa dla najmłodszych z nagrodami
za najciekawsze stroje i loteria, w której każdy los był szczęsliwy i wszystkie
maluchy wygrały maskotki i słodycze. W Familiadzie, czyli grach i zabawach
rodzinnych, w turniejowe szranki staneły 3 zdolne rodzinki, swietnie dajac sobie
radę z tak trudnymi zadaniami, jak na przyklad rzezba z przedmiotow uzytkowych.
Z kolei w pokazie talentów zaprezentowali się najmłodsi artyści ottawscy i widać
było, ze rosną nam tu znakomici wirtuozi i aktorzy o czułych serduszkach, które
zagrały dla rówieśników w Polsce...... Nastepnie
sceną zawładnęły nastolatki - przygotowane przez nich konkursy, loteria pudełkowa,
występy i disco były fantastyczne. Jednak w najbardziej ekscytujacym momencie
musieli przerwać konkurs jedzenia pączków, za co bardzo przepraszamy, bo z naszym
ottawskim Sztabem połączyło się warszawskie studio telewizyjne Programu 2 TVP
i TV Polonia i nasze wspaniałe prezenterki Laura i Kamila zdawaly relacje
z tego jak przebiega Finał w Ottawie. Emocje na sali sięgnęły szczytu. Zdjęcia
z naszej sali i rozmowa z Jurkiem Owsiakiem poszły w cały świat za pośrednictwem
Telewizji Polonia. Pokazaliśmy,
że potrafimy fantastycznie się bawić i cieszyć, że pomagamy chorym dzieciom. Już
wtedy wiedzieliśmy, że udało nam się zebrać ponad 5 tysięcy dolarów. A
potem były kolejne występy, pokaz udzielania pierwszej pomocy i ratowanie poszkodowanego
Misia, a nastepnie biesiada z piosenka.
| |
Cały
czas trwała loteria i cicha aukcja, a na osłabionych czekał bufet z przysmakami
- tysiącem pierogów ulepionych własnoręcznie przez członków
Sztabu, bigosem, hot-dogami i pączkami z Montrealu oraz
grochówka przywieziona prosto z Toronto. Na
koniec wielkie emocje towarzyszyly aukcji, na której zlicytowano piękne obrazy
podarowane Wielkiej Orkiestrze przez ottawskich artystow - malarzy polskiego
pochodzenia i inne bardzo wartościowe przedmioty od znanych i anonimowych darczyńców.
Rodacy w Ottawie przekazali na loterie i aukcje tyle darów, że uginały się pod
nimi stoły! Wstępne szacunkowe wyliczenie wskazuje, że zebralismy prawie 10
tysięcy dolarów kanadyjskich, z czego już w piątek mogliśmy wpłacić
9,5 tysiąca na konto Wielkiej Orkiestry Swiatecznej Pomocy. To wielki
sukces, który prześcignął nasze najśmielsze marzenia i udało nam się to osiągnąć
przy niewielkich kosztach. Chyba jednak jeszcze większym sukcesem i powodem do
radości jest świetna frekwencja i atmosfera jaka towarzyszyła ottawskiemu Finałowi.
Udało się stworzyć nastrój jaki towarzyszy tej wspaniałej inicjatywie w całej
Polsce i sztabach polonijnych na całym swiecie. Udało się cudownie bawiąc
pomóc chorym dzieciakom, bo to dla nich właśnie zagrała Ottawa z Wielką Orkiestrą
Świątecznej Pomocy. |